Jak szybko człowiek zapomina o czymś złym...cała sytuacja związana ze starością, bezsilnością poszła w zapomnienie. Teraz zostało jedynie wspomnienie, ale szczegóły zacierają się, a tak to niedawno było.
Teraz czas wypełnia mi remont mieszkania. Chciałam dzisiaj podzielić się refleksją nad gromadzeniem. Gromadzeniem wszystkiego. Od właściwie kilku miesięcy wynosimy przedmioty z domu mojej mamy, niekończące się wory rzeczy. Niby niewielkie mieszkanie, od kilku lat nic nie kupowała, bo nie wychodziła, a nie możemy wysprzątać domu. Na nieszczęście część wynosimy do siebie...ja i dzieci. Bo to pamiątka, a to się przyda. Ja z adnotacją...a to po mnie będą wyrzucać ☻
Natomiast robię cały czas porządki w tzw własnych papierach, bo nie dość że stale sama szukam to jest tego strasznie dużo, to samo w ubraniach...nie warto gromadzić tego co się nie używa. Święta zasada nie używałeś od dwóch lat wyrzuć .
Dzisiaj przyjęłam zasadę porządkowania i wyrzucanie ale czy zapamiętam na dalsze lata, czy po mnie też taka kupa niepotrzebnych rzeczy zostanie...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz