niedziela, 7 grudnia 2014

Książka

Wszystkim jedynakom i rodzicom jedynaków polecam książkę  Jill Pitkeathley i Davida Emerson "Jedynacy"  książka jest u mnie od 1994 roku. Przeczytało ją kilka osób, a jedna z bliskich koleżanek matka ukochanego jedynaka szybko zdecydowała się mimo późnego wieku na drugie dziecko.
Ta książka uzmysłowiła mi wiele rzeczy, które niby podskórnie wiedziałam, ale tu ktoś ubrał w słowa i niejako powiedział głośno, a zarazem stało się to faktem.
oto parę fragmentów książki:

... Odczuwanie jedynactwa sprowadza się do głębokiego przeświadczenia, że musisz być wszystkim.
Wiele razy miałem uczucie, że dźwigam całą odpowiedzialność, że jestem tą kartą, na którą postawili wszystko - całą ich przyszłością, Wszystko na jedną kartę - to dla mnie samo sedno jedynactwa..." 

...Pamiętajmy też, że jedynacy wykazują w przyjaźniach sporo zalet, i to nie byle jakich. Są lojalni, solidni i można na nich polegać. Czasami bywają odpowiedzialni aż do granic absurdu - będą trwać do końca i nieraz okażą  się ostatnią podporą swoich przyjaciół. Bywają też bardzo subtelni w obcowaniu. Warto przypomnieć, że to,  co jedynak uważa za częste kontakty, może niezbyt dokładnie pasować do wyobrażeń innych ludzi na ten temat....

Jak te słowa pasują do mnie....po prostu skrojone na moją miarę! Przykłady takiego mojego zachowania mogłabym tu mnożyć w nieskończoność.

...Na relacje związane z opieką nad rodzicami nieodwołalnie wpływa wszystko, co wydarzyło się wcześniej. Musisz radzić sobie z taką sytuacją, jaka jest, a nie jaką chciałbyś widzieć. Nie wyobrażaj sobie też, że poprzez rolę opiekuna uda ci się wymazać przeszłość i rozwiązać wszystkie zadawnione problemy...

I te słowa są dla mnie, chociaż tak trudno radzić sobie z sytuacją.

Tak chciałabym poznać opinie na to co piszę innych. Prawdziwe opinie ! nawet raniące, żeby móc z kimś wymienić swoje spostrzeżenia. Moje słowa do bliskich znajdują jedynie wysłuchanie, ale nikt nie umie postawić się w mojej sytuacji co wcale nie znaczy, że chcę żeby mi ktoś przytakną.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz